Bezpieczny etat to iluzja.
Bezpieczny etat to często iluzja - prawdziwe bezpieczeństwo daje umiejętność zarabiania niezależnie od jednego pracodawcy, dlatego warto budować swoją „drugą nogę”, zanim będzie naprawdę potrzebna.
Jednego dnia rozmawiałam z dwoma mężczyznami. Obaj mieli na imię Michał, obaj mieli dobrą pracę i obaj powiedzieli mi to samo: nie czuję się bezpiecznie. A przecież mieli wszystko, co ludzie nazywają bezpieczeństwem.
Pierwszy Michał pracuje w IT. Jest szefem jakiegoś działu, ma zespół, ma pozycję, ma stałą pensję na koncie co miesiąc. Wszystko, co powinno dawać spokój.
A on siedzi naprzeciwko mnie i mówi: wiesz, teoretycznie myślę sobie, że mam bezpieczeństwo na tym etacie. Ale praktycznie to przecież w każdej chwili mogą mnie zwolnić.
Nie zapytałam go o to, bo sam z siebie to powiedział, w środku rozmowy o czymś zupełnie innym. Tak, jakby ta myśl chodziła za nim od dawna i tylko czekała, żeby ktoś ją wypuścił.
Drugi Michał tego samego dnia. Pracuje w interimie, na projektach, i zaczął przy okazji robić szkolenia. Ma stałe zlecenia i stałą kasę co miesiąc.
I mówi mi tak: kończy się projekt, a jak nie ma następnego, to co mi z tego, że mam jakąś stałą kasę? No nic. Bo muszę dalej szukać.
Dwie różne branże, dwa różne kontrakty, jeden dzień. Ten sam niepokój i ta sama myśl pod spodem: to, co mam, może się skończyć i wcale ode mnie nie zależy, kiedy.
Chodzi o to, żeby wyrwać niektórych z myślenia, że ten etat to już jest tak wspaniale i tak bezpiecznie. Bo to jest złudzenie, w które po prostu uwierzyliśmy wszyscy naraz.
I nie jest tak, że tylko dwóch Michałów tak ma. To akurat da się policzyć. Tylko w zwolnieniach grupowych zgłoszonych do urzędów pracy przez osiem miesięcy 2025 roku pracodawcy chcieli objąć redukcją ponad 87 tysięcy osób. W całym 2024 roku w takich zwolnieniach firmy rozstały się z ponad 27 tysiącami ludzi, o jakieś 56 procent więcej niż rok wcześniej.
Bezpieczeństwo etatu nie polega na tym, że Cię nie zwolnią. Polega na tym, że wierzysz, że Cię nie zwolnią.
Nie mówię, że masz jutro rzucić papierami.
I teraz uwaga, bo w tym miejscu łatwo mnie źle zrozumieć. Nie mówię, że masz jutro wejść do szefa i złożyć wypowiedzenie. Etat daje realną rzecz: przewidywalny przelew, spokojną głowę przy racie kredytu, poczucie, że pierwszego jest wypłata.
Ale przewidywalny przelew to nie to samo co bezpieczeństwo. To wygoda, która trwa dopóty, dopóki ktoś inny tak zdecyduje.
Wiesz co, ja też wychodziłam z etatu i wiem, jak trudno było mentalnie zrezygnować z czegoś, co przez lata postrzegałam jako bezpieczeństwo. A tak naprawdę to bezpieczeństwo było pozorne. Trzymało się na czyjejś decyzji, nie na mojej. A dziś, po siedemnastu latach na swoim, widzę to jeszcze wyraźniej.
Prawdziwe bezpieczeństwo to druga noga
Więc jeśli nie etat, to co? Prawdziwe bezpieczeństwo to zdolność zarabiania niezależnie od jednego pracodawcy. Nie jedno źródło, które ktoś może zakręcić, tylko umiejętność, którą zabierasz ze sobą wszędzie.
To nie znaczy „spal most i skacz”. To znaczy co innego – zbuduj drugą nogę, zanim pierwsza zniknie. Zacznij coś obok etatu, kawałkami, w resztkach dnia, dopóki masz pod sobą grunt.
I to też da się policzyć. Sprawdzono to na amerykańskich danych. Ludzie, którzy zakładali firmę równolegle z etatem, zamykali ją potem o jedną trzecią rzadziej niż ci, którzy odeszli z dnia na dzień. Ostrożny start to nie brak odwagi. To podejście, które zwiększa Twoją szansę, że dotrwasz.
Dwaj Michałowie mieli po jednej nodze. Jeden etat, jeden kontrakt, jedna decyzja kogoś innego dzieląca ich od zera. To dlatego obaj, mimo dobrych pieniędzy, mówili to samo.
Co z tego wynika?
Bezpieczeństwo etatu to nie brak ryzyka. To ryzyko, którego nie widać, dopóki nie przyjdzie mail o zwolnieniu.
Stała pensja i bezpieczeństwo to dwie różne rzeczy. Pierwsza trzyma się na cudzej decyzji, drugie na Twojej umiejętności.
Tylko w zgłoszonych zwolnieniach grupowych pracodawcy chcieli objąć redukcją ponad 87 tysięcy osób przez osiem miesięcy. Rok wcześniej nikt z tych ludzi tego nie planował.
Prawdziwe bezpieczeństwo to druga noga: umiejętność zarabiania niezależnie od jednego pracodawcy.
Ci, którzy budowali coś obok etatu, zamykali firmy o jedną trzecią rzadziej. Ostrożny start to nie tchórzostwo, tylko strategia.
Zrób pierwszy krok, póki masz grunt pod nogami.
Nie musisz dziś rzucać etatu. Musisz przestać nazywać go bezpieczeństwem i zacząć budować to prawdziwe – obok, po godzinach, bez palenia mostów.
Od czego zacząć, spisałam krok po kroku w bezpłatnym materiale „8 kroków do opracowania realistycznego biznesplanu”. Przechodzisz przez osiem pytań i wychodzisz z planem, a nie z samym niepokojem. Pobierz go i wypełnij w ten weekend – link znajdziesz w komentarzu i na karinawieszczyk.pl.
Bo pytanie nie brzmi, czy Twój etat jest bezpieczny. Brzmi: co Ci zostanie, jeśli pewnego dnia przestanie być.
Najczęściej zadawane pytania:
Mam umowę na czas nieokreślony. To chyba jednak jest bezpieczeństwo?
Umowa na czas nieokreślony chroni Cię przed nagłym rozstaniem, ale nie przed zwolnieniem grupowym, restrukturyzacją ani likwidacją stanowiska. Chodzi o to, że o Twojej stabilności decyduje wtedy kondycja jednej firmy, a nie Ty. Dobra umowa jest cenna. Tylko nie myl jej z niezależnością.
Czy to nie jest po prostu straszenie ludzi?
Nie o strach chodzi, tylko o trzeźwość. Straszenie mówi: „będzie źle, uciekaj”. Ja mówię coś innego: zostań, gdzie jesteś, i równolegle zbuduj coś, czego nikt Ci nie zabierze. Dwaj Michałowie nie byli przestraszeni. Byli tylko szczerzy co do tego, na czym stoją.
Nie każdy nadaje się na przedsiębiorcę. Co wtedy?
Nie chodzi o to, żeby każdy rzucił etat i założył firmę. Chodzi o to, żeby nie mieć jednego źródła utrzymania, które ktoś inny może zakręcić. Drugą nogą może być dodatkowa umiejętność, mały projekt obok czy klienci po godzinach. Firma to jedna z dróg, nie jedyna.
Nie mam czasu ani pomysłu na nic obok etatu. Od czego zacząć?
Zacznij od jednego pytania: o co ludzie proszą Cię najczęściej, wiedząc, że się na tym znasz? To zwykle jest ta umiejętność, za którą ktoś zapłaci. Nie potrzebujesz dwóch godzin dziennie. Wystarczy jeden stały blok w tygodniu, wpisany do kalendarza jak spotkanie, którego się nie przekłada.
Źródła
Zwolnienia grupowe: przez pierwszych osiem miesięcy 2025 roku pracodawcy zgłosili do powiatowych urzędów pracy zamiar objęcia zwolnieniami grupowymi ponad 87 tysięcy pracowników; w całym 2024 roku w zwolnieniach grupowych zwolniono ponad 27 tysięcy osób, o około 56% więcej niż rok wcześniej. Dane: Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (wiceminister Małgorzata Baranowska), prezentacja w Sejmie 16 października 2025. Bankier.pl za MRPiPS. Zastrzeżenie: to zgłoszony zamiar, nie liczba faktycznie zwolnionych (w osiem miesięcy 2025 faktycznie zwolniono ok. 20 tys.); około 66% zgłoszeń to wypowiedzenia zmieniające warunki pracy i płacy, nie rozwiązanie umowy; liczba obejmuje wyłącznie zwolnienia grupowe zgłaszane do urzędów pracy, nie cały rynek.
O 33% niższe ryzyko zamknięcia firmy u osób, które startowały równolegle z etatem (tzw. hybrid entrepreneurs; dane National Longitudinal Survey of Youth 1979, USA): J. Raffiee, J. Feng, Should I Quit My Day Job? A Hybrid Path to Entrepreneurship, „Academy of Management Journal” 2014, nr 57(4), s. 936–963. Academy of Management Journal. Zastrzeżenie: dane amerykańskie, kohorta urodzona w latach 1957–1964.
Chcesz zacząć budować własny biznes?
Pobierz bezpłatny biznesplan i zrób pierwszy krok.
Pobierz biznesplan